Start! (ujęcie techniczne)

Choć już opublikowałem artykuł wstępny (zachęcam do przeczytania), to postanowiłem stworzyć ten wpis „techniczny” o uruchomieniu witryny. Ma to być szybkie podsumowanie startu strony i uwagi, które nie znalazły się we wstępniaku.

Pora na konkrety.

Koncepcja jest a skrystalizuje się z czasem. Nazwa i logo są. Logo zapewne będzie jeszcze poprawiane. Nazwa zawiera szumny wyraz ‚media”, ale niech tak będzie. Jest to efekt decyzji podjętej podczas wyboru domeny. Myślę, że całość jest względnie spójna.

Serwer jest, gdyż był już wcześniej (więcej o serwerze pod koniec tego wpisu). Domena jest również. Zdecydowałem się na WordPress, gdyż jest to prosty i mało problematyczny CMS a na dodatek już go znam. Serwer DNS ustawiony. Pliki wgrane, baza SQL ustawiona, skrypt zainstalowany, komunikat o ciasteczkach zaimplementowany. Skórka strony wgrana i wstępnie ustawiona (wiem, że blog wygląda na razie skromnie, ale daj mi czas). Witryna wymaga dopieszczenia, ale ogólnie wszystko działa, powiedzmy iż jako „wersja beta”.

Teksty są, przynajmniej w formie pomysłów i notatek. Z już gotowych wpisów jest wstępniak oraz skromny wpis „Witaj, świecie!”. Jest również polityka prywatności (w trakcie edycji, na razie widoczna jest wersja tymczasowa) i częściowo opracowana strona informacyjna o Panoptikum. Reszta w przygotowaniu.

Co do tekstów, to jest już jedna osoba chętna do współpracy, czyli Redaktor. Nie aby to miał być jakiś wypasiony portal, ale jeśli ktoś chce brać udział w tworzeniu tego bloga i ma coś do powiedzenia, to bardzo mnie to cieszy. Tu ujawnia się drobny problem z wybranym szablonem graficznym. Zauważyłem, że nie wyświetla się w nim informacja o autorze, ani data wpisu. Trochę słabo, skoro będzie tutaj pisało więcej osób, ale znajdzie się rozwiązanie. Problemu już nie ma, zastosowałem mniej problematyczny szablon.

Panoptikum.Media działa, choć wymaga jeszcze wielu poprawek i ogólnie sporo pracy. To tak słowem podsumowania.

Kilka innych uwag

Współpraca? Tak, jak najbardziej współpraca we współtworzeniu tej strony jest możliwa. Poza dodawaniem treści poprzez komentowanie (zachęcam!) istnieje możliwość publikowania artykułów. W zasadzie o dopuszczeniu innych autorów zdecydowałem, gdy otrzymałem pytanie o możliwość publikacji (jeszcze przed startem strony). Jest to prywatny blog a nie publiczne forum itp., więc zastrzegam sobie prawo do subiektywnego decydowania, czy nadesłany tekst odpowiada mi tematycznie i stylem. Osoby zainteresowane zachęcam do kontaktu.

Co do wspomnianego serwera w tym tekście, mogę go polecić i chętnie to zrobię poprzez link afiliacyjny. W związku z tym chciałbym aby sprawa była przedstawiona w sposób jasny i uczciwy. Polecam Hekko, gdyż korzystam z ich usług nie pierwszy raz i zawsze byłem zadowolony. Może akurat trafi się osoba szukająca serwera, zarejestruje się przez mój link nic na tym nie tracąc a ja zyskam zniżkę na prowadzenie tej strony.

Kwestia blokad typu Adblock. Niech każdy indywidualnie decyduje o tym, gdyż ma takie prawo. Panoptikum może poczęstować informacją o ciasteczkach, czy też dodatkowym okienkiem przy treściach dla osób pełnoletnich i tyle. Nie będzie tutaj nachalnych reklam, czy podobnych elementów. Celowego wymuszania wyłączenia Adblocka również tutaj nie będzie (choć mogą być sytuacje, że blokada w jakiś sposób ogranicza funkcjonalność witryny). Ze swojej strony mogę jedynie zachęcić do wyłączenia w przeglądarce takich blokad dla Panoptikum.

Kolejne wpisy dotyczące funkcjonowania strony, aspektów technicznych i modyfikacji będą się pojawiały pod tagami uwagi techniczne i/lub Panoptikum. Na tym etapie zmian będzie sporo (na przykład dzisiaj zmieniły się ilustracje dotychczasowych wpisów), więc jest pretekst do takich wpisów. To wątek dla tych, których ciekawi proces powstawania i rozwoju bloga.

Po wymyśleniu tytułu „Panoptikum” przejrzałem internet i trafiłem na stronę panoptikum.pl (serdecznie zapraszam do odwiedzin). Na początku zmartwiłem się tym, że nazwa jest już zajęta, lecz zauważyłem iż ostatni wpis tam opublikowany pochodzi z 2016 roku. W związku z tym uznałem, że decydując się na taką a nie inną nazwę tej witryny w żaden sposób nie skrzywdzę autorów tamtej strony i nie będą mieli do mnie żalu. Dla jasności i łatwiejszego rozróżnienia zdecydowałem się zawrzeć w logu nazwę domeny. W tym miejscu deklaruję, że nie zamierzam się podszywać pod stronę panoptikum.pl a witryny nie są ze sobą powiązane, poza podobieństwem nazwy.

Nazwę „Panoptikum”, poza wspomnianą powyżej stroną, nosi również polski zespół muzyczny (panoptikum-kalitko.pl)Znalazłem przez przypadek analizując występowanie tego wyrazu w internecie. Zespół łączący w sobie hiszpański temperament, indyjską zadumę z elementami gipsy. Tak o sobie piszą i ja im wierzę a grają całkiem fajnie (na stronie można przesłuchać ich kilka kawałków)

Na koniec, czy też początek.

Na koniec tego wpisu pozostaje mi zachęcić do śledzenia rozwoju strony i ponownych odwiedzin. To trudne początki, pracochłonne i wymagające czasu, ale będzie coraz lepiej. Daj szansę Panoptikum!

Podziel się tą treścią ze znajomymi!

About Poszum

Autor Panoptikum.Media. Niepoprawny pesymista, człowiek wielu zainteresowań, koncentrat frustracji. Znany z tego, że jest nieznany.

View all posts by Poszum →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *