Chcę się liczyć, czyli spisywanie wiary.

Chcę się liczyć

Spisują nas i pytają również o wiarę. Jest to pytanie ważne dla Polaków, choć wrażliwe. Pytanie ważne dla Polski. Pytanie ważne dla mnie i zapewne Ciebie. Chcę się liczyć!

Przy okazji wpisu pod finezyjnym tytułem Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2021 (to brzmi niemal, jak delikatny wiaterek muskający skąpaną w słońcu łąkę) wspomniałem o kontrowersyjnym pytaniu dotyczącym wiary. Postanowiłem rozwinąć ten temat.

Kontrowersyjne pytanie.

Jak odpowiedzieć, gdy się czyta „Do jakiego wyznania religijnego (kościoła lub związku wyznaniowego) Pan(i) należy?”. No jak? Wśród kłębiących się myśli przebija się ta, że przecież jestem z katolickiej rodziny, poza chrztem zaliczyłem jeszcze inne sakramenty, uczęszczałem na katechezę i jak wszyscy wokół obchodzę stosowne święta (obżarstwo i wódeczka na stole są głównym obrządkiem). Ty też możesz mieć podobne myśli, poszukasz szybkiej i oczywistej odpowiedzi. Zwłaszcza, że jest to jedno z wielu pytań i zniecierpliwienie oraz zmęczenie dadzą o sobie znać.

To pytanie niesie ze sobą pułapkę. Jest sformułowane w sposób, który kieruje myśli właśnie w stronę przynależności do „kościoła lub związku wyznaniowego” i szybko sprowadza się do wspomnienia o ciągnięciu, podczas rzeczonej katechezy, koleżanki za warkocz. Warto jednak przemyśleć odpowiedź. Jest to bardzo istotne.

Banalna odpowiedź?

Wiele osób odpowie w taki sposób, że „sakramenty, katechezy, święta (te z obżarstwem i wódeczką), to oczywiście katolicyzm na 100%”. Nawet, jeśli już nie czują w sobie wiary i nie zgadzają się z częścią kościelnych nauk, nakazów i zakazów. Tak, jakby można było traktować to wybiórczo, a to przecież jest herezja i kiedyś za taką wybiórczość robiono ludziom bardzo nieprzyjemne rzeczy. Nawet, jeśli swoje dzieci posyłają na katechezę, gdyż sami na nią chodzili i „tak wypada”, a święta to dla nich tylko tradycja suto zastawionego stołu. Zadeklarują się, jako wierzący, choć z wiarą nie mają nic wspólnego.

A jak Ty odpowiesz? Zrobisz to świadomie i z pełnym przekonaniem? Pomyśl o tym, czy faktycznie zgadzasz się bezwarunkowo z nauczaniem kościoła, uczestniczysz w mszach świętych w każdą niedzielę i podczas świąt kościelnych, systematycznie się spowiadasz, dotrzymujesz abstynencji i postów, zachowujesz wstrzemięźliwość seksualną, nie stosujesz antykoncepcji i tak dalej. Jeśli deklarujesz katolicyzm, to nie jest kwestia Twojego sumienia, gdyż to organizacja religijna odgórnie decyduje o Twoich obowiązkach i dogmatach wiary.

Jak widzisz odpowiedź na to pytanie nie jest taka banalna, jak by mogło się wydawać. W mojej opinii bardzo istotne jest to, abyśmy zadeklarowali się zgodnie ze stanem faktycznym.

Pozory mylą.

Wiara ma w Polsce często charakter fasadowy. Jest efektem wczesnej indoktrynacji religijnej i presji otoczenia. Nie chcę nikogo obrażać, ale bardzo często ta „wiara” wynika wyłącznie z konformizmu, hipokryzji i źle rozumianej tradycji. Zasady narzucane wiernym przez katolicyzm pozostają w takim przypadku nieznane, lub są traktowane wybiórczo.

Dla niektórych religia ma bardzo duże znaczenie w życiu, dla innych jest zupełnie nieistotna. Nie rozumiem deklarowania wiary przez osoby, które nie stosują się do kościelnych nakazów, nie wypełniają obowiązku regularnych praktyk religijnych i wybiórczo traktują nauczanie kościoła.

Często mówi się, że Polska jest krajem katolickim i ponad 90% obywateli wyznaje tę religię. Ja jakoś tego nie widzę. A to ważne. Chcesz się liczyć, to odpowiedz zgodnie z sumieniem, czy jesteś faktycznym członkiem tej organizacji religijnej.

Argument o skuteczności 90%.

Wspomniany powyżej argument, jakkolwiek by był kłamliwy, jest wykorzystywany politycznie. Te „90% katolików” w ustach duchownych brzmi, jak „niemal wszyscy są tej wiary, a Kościół katolicki ich reprezentuje, gdyż są jednomyślni z naszą organizacją religijną”.

Zarówno w codziennym życiu, jak i podczas rozstrzygania zagadnień budzących kontrowersje widać, że wielu z nas nie popiera tego, co głosi najpopularniejszy w kraju kościół. Świadczy o tym niezła sprzedać hot-dogów podczas postu, nie gorszy popyt na środki antykoncepcyjne, frekwencja w kościołach poniżej 40% zobowiązanych, czy społeczny bunt podczas Strajku Kobiet.

Znamienne jest, że wielu polskich katolików, pomimo swojej głębokiej i świadomej wiary, ma uwagi krytyczne do działania Kościoła rzymskokatolickiego. Dali temu wyraz wielokrotnie, choćby publikując apel w dzienniku „La Repubblica”. Być może część z nich nie zechce już sobą legitymować działań tej organizacji religijnej.

Deklarując wiarę katolicką dajesz Kościołowi katolickiemu argument i siłę polityczną do forsowania poglądów, których być może nie popierasz. Właśnie dlatego warto przemyśleć temat wiary w zgodzie z samym sobą i deklarować przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego tylko w przypadku pewności. Warto również uzupełnić swoją wiedzę o wierze, dogmatach i tym, jakie zasady obowiązują osoby wierzące. Możesz się wtedy nieprzyjemnie zdziwić.

Chcę się liczyć.

Więcej na ten temat znajdziesz na stronie chcesieliczyc.pl. Strona ta ma celu ułatwienie spisania się podczas Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań (NSP2021) i koncentruje się na pytaniu o wiarę. Może okazać się przydatna osobom, które nie czują się członkami jednego z kilku wymienionych w spisie kościołów. Dotyczy to zarówno ludzi z mniej popularnych grup wyznaniowych, jak i osób niewierzących.

Warto zapoznać się z ta stroną i podczas samospisywania uczciwie odpowiedzieć na pytanie. Jeśli chcesz się liczyć, to przypisz się do określonego ruchu religijnego wyłącznie w sytuacji, gdy czujesz się jego częścią, zgadzasz z nauczaniem i sumiennie wypełniasz swoje religijne obowiązki.

Delikatna materia.

Wiara jest delikatną materią, ale i tak musimy poddać się spisowi, gdyż za jego zlekceważenie grożą kary. Takie spisy są organizowane co dekadę. Jeśli przemilczysz temat wiary (pytanie nie jest obowiązkowe), lub pójdziesz na łatwiznę i pomimo braku zainteresowania religią wybierzesz „zwyczajowo, bo tak wypada”, to przez następne dziesięć lat będą to przytaczali. Staniesz się argumentem statystycznym.

Chcesz tego, aby organizacja religijna przez następną dekadę twierdziła, że za każdym razem mówi Twoim głosem i ich opinia jest również Twoją? Osoby głęboko wierzące z pewnością tego chcą, ale osób uznających wszystkie główne elementy wiary katolickiej i przy okazji nie głoszących herezji jest tylko 5% (CBOS „Kanon wiary Polaków”, 2015). To wartość zupełnie odmienna o tej, jaką się podpierają kościelni dostojnicy. A Ty jak się zadeklarujesz?

Potraktuj się uczciwie, jeśli chcesz się liczyć!

Grafika z nagłówka pochodzi z serwisu Pexels, autor: Donatello Trisolino, licencja bezpłatna (treść licencji) i jest zmodyfikowana elementami strony chcesieliczyc.pl. Tekst objęty prawem autorskim.

Podziel się tą treścią ze znajomymi!

About Poszum

Autor Panoptikum.Media. Niepoprawny pesymista, człowiek wielu zainteresowań, koncentrat frustracji. Znany z tego, że jest nieznany.

View all posts by Poszum →

5 Comments on “Chcę się liczyć, czyli spisywanie wiary.”

    1. Nie ma żadnego powiązania statystyki z anonimowością. Anonimowe są wyniki badań statystycznych, gdyż podaje się je w postaci danych ilościowych i/lub procentowych. Wiele badań statystycznych wykonuje się np. telefonicznie mając podstawowe dane respondenta.

      NSP2021, czy ogólnie spisy powszechne, to dość specyficzne badanie. Ze względu na powszechność wymaga pewnej weryfikacji respondenta na etapie zbierania danych. Pozyskane dane mają być docelowo anonimizowane, ale oczywiście tu pozostaje kwestia zaufania do GUS (lub jego braku). Osobnym zagadnieniem jest poziom zabezpieczeń przed nielegalnym pozyskaniem danych z serwerów GUS. Obie te kwestie porusza artykuł z serwisu Niebezpiecznik, który podlinkowałem w poprzednim wpisie o NSP2021.

  1. Statystyka , jeśli pytania są prawidłowo sformułowane, potrafi obnażyć niewygodną rzeczywistość. Jestem ciekaw, jakie będą statystyki tegorocznego spisu, jeśli chodzi o odpowiedź na pytanie o wiarę. Zgaduję, że w porównaniu z poprzednim spisem będzie znaczny spadek deklaracji przynależności do kk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *